Klaudia Kazieczko, licealistka z Brodnicy, zaginęła w niedzielę 23 sierpnia 2015 roku. Dwa dni potem znaleziono jej zwłoki w jeziorze. Sekcja zwłok wykazała w jej krwi ślad pigułki gwałtu i barbitalu – silnego środka psychotropowego o działaniu nasennym. Prokuraturze nie udało się odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób substancje pojawiły się w krwi dziewczyny i sprawę umorzyła. Matka Klaudii do dziś nie pogodziła się ze śmiercią córki. Redakcji „Superwizjera” TVN przekazała odczytane przez informatyków śledczych telefony pozostawione przez nastolatkę nad brzegiem jeziora. Czy jest w nich rozwiązanie zagadki śmierci Klaudii? Czytaj dalej...

Głosowanie na posłów i senatorów polskiego parlamentu trwa także za granicą. Na mocy rozporządzenia Ministra Spraw Zagranicznych dla obywateli polskich przebywających za granicą zostało utworzonych 320 obwodów głosowania. Polacy ruszyli do urn wyborczych m.in. w Wietnamie. Czytaj dalej...

Dziś od godz. 7 do 21 w całej Polsce odbywa się głosowanie w wyborach parlamentarnych. Obowiązuje cisza wyborcza. Do lokalu wyborczego trzeba wziąć ze sobą dokument tożsamości ze zdjęciem. Aby oddać ważny głos, należy wpisać znak X w kratkę znajdującą się po lewej stronie nazwiska wybranego kandydata. Za nieważny uznaje się głos, gdy wyborca w żadnej z kratek nie postawi znaku X lub zagłosuje na więcej niż jedną osobę. Wybieramy 460 posłów i 100 senatorów. Czytaj dalej...

Klaudia Kazieczko, licealistka z Brodnicy, zaginęła latem 2015 roku. Po dwóch dniach jej ciało wyłowiono z jeziora. We krwi dziewczyny wykryto ślady pigułki gwałtu i barbitalu, czyli silnego leku o działaniu nasennym. Śledczym do tej pory nie udało się ustalić, skąd te substancje wzięły się w organizmie Klaudii. Sprawę umorzono. O tym w „Superwizjerze” już dziś o godzinie 20. Czytaj dalej...

Instruktor i egzaminator Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego miał wydawać nieprawdziwe zaświadczenia o odbytych kursach i zdanych egzaminach na żeglarza, sternika motorowodnego oraz licencje na holowanie narciarzy. Wszystko za łapówki. W taki nielegalny sposób patenty mogło uzyskać co najmniej kilkadziesiąt osób z całej Polski. Czytaj dalej...